kowal

Artystyczne kowalstwo i bezsenne noce

Gdy ostatnio byłem na targach pracy, jedno stoisko szczególnie przykuło moją uwagę. Co prawda kwalifikacji nie mam w tym zawodzie żadnych, ale mój Boże, gdyby coś takiego robić?

Kowalstwo – czy to droga dla mnie?

kowalArtystyczne kowalstwo w Krakowie, bo to zobaczyłem na stoisku sprawiło, że całą noc nie mogłem spać. Nazajutrz od razu sprawdziłem, czym obecnie zajmują się kowale. W końcu odkąd wynaleziono karabiny raczej nie ma już potrzeby wykuwania mieczy i tarcz. Po krótkim przeszukaniu Internetu okazało się, że wszystkie piękne bramy i ogrodzenia które są w moim mieście prawdopodobnie wyszły spod ręki jakiegoś kowala artysty. Faktycznie, rzadko zdarza mi się widzieć w moim mieście jakieś proste, szare lub czarne ogrodzenia i bramy, raczej jak już to jest to coś bardziej wymyślnego i wyszukanego. Mimo to jestem prawie pewien, że nie widziałem nigdy szyldu na którym reklamowałby się jakiś kowal. To dość dziwne. Ja nawet swoje usługi ślusarskie reklamuje jak tylko się da, a na to zawsze jest popyt. Gdybym był kowalem, cały Kraków byłby zawalony moimi banerami, wizytówkami i ulotkami. W końcu znalezienie klienta na ręcznie robioną bramę nie może należeć do rzeczy prostych. Może ulotki rozdają, ale tylko ludziom mieszkającym w domach, i to też tylko tych lepszych?
W sumie, po co miałbym dostawać taką ulotkę jak mieszkam w bloku? A może w Krakowie takich usług nie ma? Może gdy ktoś chce zrobić sobie bardziej wyrafinowaną bramę to musi zamówić w Warszawie i czekać aż mu ją tu przywiozą? W sumie, Kraków to duże miasto, na pewno ktoś taki tu jest. Znowu odpalam komputer, włączam Internet, szukam. Faktycznie, są tu kowale, niewiele, ale są. Ceny oczywiście z kosmosu. Takie coś może zamówić chyba tylko ktoś, kto wygrał w totka albo odziedziczył fortunę, bo zdrowego na umyśle, pracującego człowieka te ceny tak odstraszą, że nie ma szans by cokolwiek kupił.

Zwłaszcza gdy porówna się ceny całkiem ładnych bram i ogrodzeń robionych fabrycznie setkami. Nie dość, że są kilkukrotnie tańsze, to do tego nie są wcale takie brzydkie. Chyba nawet jak będę bogaty to nie kupię ręcznie robionej bramy.